Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzje. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 lutego 2014

Anastasia Beverly Hills - Brow Duality

Przychodzę dzisiaj do Was z recenzją produktu pewnej firmy, która od jakiegoś czasu jest modna w naszym kraju, a to za sprawą blogerek i vlogerek urodowych. Mowa tu o firmie Anastasia Beverly Hills. Ja oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie wypróbowała produktu o którym aż huczy w internecie, a tym bardziej jeśli jest on do brwi. Postanowiłam kupić kilka rzeczy - dwustronną kredkę pod łuk brwiowy, wosk do brwi i kredkę wysuwaną do brwi. Dzisiejsza recenzja dotyczy kredki  Brow Duality w kolorze Matte Camille/Sand Shimmer. 
O pozostałych produktach nie będę pisała, bo nie zrobiły na mnie wrażenia, pokrótce - wosk (Brow Fix) jest przeciętny, a przez to że jest w formie kredki potrafi ściągnąć nam produkt którego wcześniej używałyśmy na brwi. Chcąc podpowiedzieć dziewczynom którym jednak się ten produkt podoba podpowiem, że NYX ma w swojej ofercie podobny wosk. 
Wysuwana kredka (Brow Wiz) za to jest tragiczna - pozostawia ślady po wosku który ma w sobie i do tego bardzo ciężko się nią rysuje bo jest twarda... Po stokroć bardziej opłaca się kupić za te pieniądze wysuwaną kredkę z MACa - bo jest rewelacyjna :)
 
 
Przechodząc do recenzji kredki - jak już napisałam - tylko jej należy się pełna recenzja z całej trójki :) Kredka jest dwustronna, z jednej strony mamy bardzo ładny połyskujący beżowy kolor, po drugiej zaś jest matowa bardzo kremowa kredka w kolorze lekko różowym
 
Do czego służy? Głównie do rozświetlania i optycznego unoszenia brwi.


Obie końcówki są bardzo kremowe, ładnie się rozprowadzają i rozcierają. Od zawsze lubię mat pod brwią w cielistym kolorze (btw aż mnie ciarki przechodzą jak widzę biel w tym miejscu, tym bardziej perłową), ale odkąd mam tą kredkę podoba mi się lekki połysk, ale bardzo minimalnie i tuż pod łukiem.

Zapytacie czy jest to produkt konieczny? Nie, z jednej prostej przyczyny - możemy go bez problemu zastąpić, np korektorem, dzięki temu wyrównany dodatkowo linię brwi, jeśli musicie je mlować kredką/cieniem, a jeśli chcecie lekkiego połysku wystarczy że nałożycie odrobinę cienia i efekt będzie ten sam.
 
Cena jest dosyć wysoka, bo 23$, a dostępność w naszym kraju zerowa :(
 
Skąd więc tyle ochów i achów nad tą firmą? Produkty są przydatne (ale nie niezbędne) no i dodatkowo działa fakt, że dużo osób dostało je od firmy w ramach współpracy (sorry, taką mamy rzeczywistość ;)

Już kolejny raz przekonałam się, że to o czym mówi wiele osób nie zawsze jest tak dobre jak mi się wydaje. Miałam tak już z wieloma produktami - z paletą naked, różem i bronzerem nars... A może to ja mam za wysokie wymagania? Nie wiem... Wiem tylko, że naprawdę dobry produkt obroni się sam, nawet bez miliona recenzji.

Pozdrawiam

wtorek, 14 stycznia 2014

Pigmenty Make-up Geek

Po długim czasie nieobecności wracam z nową notką, tym razem będzie to recenzja. Bardzo lubię robić je u siebie na blogu, bo sama często czytam takie posty i wiem, że czasem pomagają w zakupie :) Pomagają tym bardziej, jeśli jakiś produkt nie jest dostępny w Polsce, a tak to właśnie jest w przypadku Make-up Geek (niestety). Dzisiaj pokażę Wam pigmenty, mam tylko 3 i już wiem że kiedyś kupię więcej :) Przed zakupem dużo oglądałam swatchy na internecie, całkiem niezłe są też na stronie Make-up Geek, klikając w nazwę znajdziecie się na ich stronie :)

Osobiście kocham pigmenty, mam ich całkiem sporą gromadkę i myślę, że zrecenzuję Wam jeszcze kilka firm które je produkują :)


Przechodząc do szczegółów - pigmenty zapakowane są w słoiczki bez sitka, co mi osobiście trochę utrudnia życie, bo przy otwieraniu i zamykaniu nie jest łatwo wszystkiego nie wysypać - dla mniej zdolnych w tych kwestiach polecam przesypać od razu w coś mniejszego z sitkiem :)

Za 1,4g musimy zapłacić 6,99$ czyli nawet na polskie warunki cena jest w porządku, trzeba jednak brać pod uwagę, że musimy je ściągać z Ameryki, w związku z tym dochodzą nam większe niż w przypadku przesyłki krajowej - koszty przesyłki.. Ja swoje piękności mam dzięki uprzejmości Marti (dziękuję jeszcze raz ;)

No i tyle jeśli chodzi o minusy (czyli wg mnie tylko dwa ;)

Reszta to same pochwały - pigmenty mają cudowną pigmentację, kolory nie bledną w ciągu dnia, świetnie się nakładają (utopia trochę gorzej, bo ma konsystencję... hmm... powiedzmy brokatu w płatach ;). Poza tym trzymają się cały dzień na bazie (inaczej nie testuję ;)


Liquid Gold to piękny, niespotykany złoto - zielony odcień, świetnie się rozciera i łączy z innymi kolorami. Nikt mu nie jest w stanie się oprzeć, jak go noszę każdy pyta co to :)



Insomnia to kameleon, niby zielony, ale jak tylko przekręcisz głową - staje się brązowy :) Cudo! Tak samo świetnie się rozciera, przy czym rozcierając traci zielony kolor, wpada wtedy bardziej w brąz (ale oczywiście chcąc odcień bardziej zielony dokładamy pigmentu i po sprawie). 

 


Utopia to tak jak pisałam wcześniej ciężki do opisania i kolor i konsystencja :)  Jest cięższy do nakładania niż dwa wcześniejsze, ale pięknie wygląda w połączeniu z różnymi kolorami. Utopia to taki trochę brokat (ale o specyficznej konsystencji), należy coś pod niego nałożyć.



Mam nadzieję, że podobają Wam się zdjęcia i pomysł na przedstawienie kolorów :)

Piszcie w komentarzach czy mieliście styczność z tymi pigmentami i co o nich myślicie.

piątek, 5 lipca 2013

Podkład BioDermic Smooth & Cover - czyli ideał w upalne dni

Często koleżanki pytają mnie, jaki podkład będzie dobry w takie gorące dni. Najczęściej polecam im wtedy coś lekkiego, jak np podkład który Wam dzisiaj pokażę :) 

Mimo tego, że producent obiecuje co innego, podkład jest leciutki i nawilżający. Odcienie są tylko dwa i to jest jego duży minus, bo nr1 jest już dosyć ciemny, ale dla mnie na lato jest ok. 
Podkład ten ma też parę plusów, ale najważniejszym jest fakt, że w sposób znaczący poprawił się stan mojej skóry!!! Tak więc wybaczam mu to, że słabo kryje i jest nietrwały - jak potrzebuję mega trwałości to używam po prostu czegoś innego :)


Co obiecuje producent
Wysoko zaawansowana formuła podkładu pozwala na doskonałe wygładzenie zmarszczek, pokrycie przebarwień, rozszerzonych naczynek  i wszelkich niedoskonałości.
Preparat bardzo dobrze się rozprowadza, natychmiast stapia ze skórą i dopasowuje do karnacji, dzięki czemu nie powoduje efektu maski i gwarantuje maksymalnie naturalny wygląd. Dzięki zawartości kwasu hialuronowego i ekstraktów roślinnych zapewnia optymalne nawilżenie, odżywienie i wzmożoną ochronę antyoksydacyjną. Ponadto nie zatyka porów, a przy tym znakomicie chroni cerę przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych. Nie brudzi ubrań. Testowany dermatologicznie, hipoalergiczny.
Teraz aż przez 16 h możesz cieszyć się świeżą i promienną cerą!

Plusy
- nawilża skórę
- lekki, doskonały na lato
- nie zapycha 
- stosując go miesiąc zauważyłam poprawę stanu skóry (brak krostek, mniejsze pory)
- bardzo wygodne opakowanie z pompką
- ładny zapach
Minusy
- podkład miał być kryjący, a kryje raczej średnio
- nie jest bardzo trwały - utrzymuje się ok 7-8 h, oczywiście utrwalony pudrem
- kolor nr 1 jest za ciemny, ale ładnie wtapia się w skórę 
-dostępność tylko przez internet

Porównanie BioDermic do bardzo popularnego Revlona Colorstay
Pojemność i cena
30ml kupiłam za 32 zł w promocji -40% która na stronie producenta jest bardzo często :) Do tego w promocji do zamówienia dostałam próbki paru kremów i tonik .

Gdzie kupić
http://biodermic.istore.pl/pl/

Podsumowując
Bardzo fajny pokład na lato, którego na twarzy nie czuć, a do tego ma właściwości pielęgnacyjne.  Jeśli nie macie bardzo tłustej cery i nie potrzebujecie dużego krycia - to coś dla Was :) 
Podkład idealny dla skóry suchej, na mojej mieszanej też się nieźle spisuje w lato, gdy chcę nałożyć coś lekkiego:)

Pozdrawiam

piątek, 24 maja 2013

Recenzja korektorów pod oczy



Tak jak obiecałam przychodzę dzisiaj do Was z recenzją różnych korektorów pod oczy. Na wstępie mogę powiedzieć, że mimo tego, że krycie mają średnie, to jestem z każdego zadowolona :) Przy odpowiednim użyciu nie wchodzą w zmarszczki i trzymają się cały dzień. Trzeba pamiętać o tym, że skóra pod oczami jest bardzo delikatna i lepiej nie nakładać na nią podkładu, tylko coś lżejszego.

Sposób nakładania i to, jak zneutralizować cienie opisywałam w TYM poście.


Face Nico Baggio
Plusy:
- ładny beżowy, jasny kolor
- kremowy, ale nie tak jak Gosh
- krycie średnie w kierunku do mocnego
- nie wysusza
- po przypudrowaniu nie zbiera się w zmarszczkach

Cena: 42zł
Gdzie kupić: Strona Folaroni
Opakowanie: plastikowe z gąbczastym aplikatorem
Kolory które posiadam: LC1

Gosh Click’n Conceal
Plusy:
- ładny żółtawy kolor, trochę ciemniejszy niż Face Nico Baggio
- bardziej kremowy niż Face Nico Baggio
- krycie średnie w kierunku do mocnego
- nie wysusza
- po przypudrowaniu nie zbiera się w zmarszczkach

Minusy:
- przez to że jest to korektor w pisaku to ma małą pojemność
- trzeba trochę poczekać aż korektor wypłynie (jak w każdym korektorze w pisaku)

Cena: 50zł
Gdzie kupić: Drogerie Jasmin, Allegro
Opakowanie: korektor w pisaku
Kolory które posiadam: 01


Sephora, Smoothing & Brightening Concelear
Plusy:
- kolor żółtawy, jaśniejszy niż Gosh
- jest to korektor rozświetlający i posiada malutkie drobinki
- raczej małe krycie
- fajny dla młodych cer, bo ma małe krycie i posiada drobinki
- nie wysusza
- po przypudrowaniu nie zbiera się w zmarszczkach
-duży wybór kolorów

Minusy:
- przez to że jest to korektor w pisaku to ma małą pojemność
- trzeba trochę poczekać aż korektor wypłynie (jak w każdym korektorze w pędzelku)

Cena: 50zł, ale w Sephora często jest promocja -20%
Gdzie kupić: Sephora
Opakowanie: korektor w pisaku
Kolory które posiadam: 02


Teraz czas na dwa bardzo kremowe produkty:

Make-up studio, Cream Foundation
Plusy:
 - jest to podkład, ale świetnie nadaje się pod oczy przez swoją bogatą konsystencję
- bardzo żółty kolor
- bardzo kremowy i bardzo gęsty– najczęściej używam go na dojrzałych paniach bo jest „konkretniejszy” w swojej konsystencji niż te wcześniejsze
- po przypudrowaniu nie zbiera się w zmarszczkach
- nie wysusza, mogę powiedzieć że nawilża

Cena: 76zł
Gdzie kupić: Strona sklepu Beauty-art
Opakowanie: plastikowe, ładne i wytrzymałe  (opakowanie ze zdjęcia nie jest oryginalne – kupiłam dużą próbkę od koleżanki)
Kolory które posiadam: Yellow

Revlon, PhotoReady Concealer
Plusy:
- kremowy i gęsty w konsystencji (nie tak jak ten z Make-up studio ale bardziej niż te wcześniejsze)
- średnio kryjący
- nie wysusza

Minusy
- może zebrać się z zmarszczkach nawet po przypudrowaniu
- kolor jest trochę pomarańczowy i chyba przez to najrzadziej go używam
- mała gama kolorystyczna

Cena: ok. 50zł
Gdzie kupić: Douglas, Hebe, Allegro
Opakowanie: korektor wysuwany z plastikowego opakowania
Kolory które posiadam: 002


Który wybieracie dla siebie? :)
Pozdrawiam 

piątek, 3 maja 2013

Pomadkowe marzenie, czyli Excellent nr 101

Jakie jest Wasze pomadkowe marzenie? Trwałość, intensywny kolor czy mocne nawilżenie? Na rynku mało jest pomadek które nie podkreślają skórek i nawilżają, a żeby jeszcze do tego były trwałe... Niemożliwe...
Niemożliwe??
A jednak :)

Przedstawiam Wam utleniającą się pomadkę Excellent o nr 101, która jest tania, trwała i nawilża. Do tego wszystkiego nie brudzi ubrań - "wnika" w usta. Pierwsza warstwa pomadki - ta "mokra" dosyć szybko schodzi, ale nie wpływa to na kolor, bo ten dalej jest na ustach, ale wpływa na połysk - już nie jest intensywny, ja wtedy przez resztę godzin kiedy jest na ustach nakładam na nią carmex. Dziwne w tych pomadkach są ich kolory. Moja o nr 101 jest biała - która daje efekt najmniej intensywny z serii. Jest jeszcze zielona (nr 102), niebieska (nr 103) i żółta (nr 104).
 
Pomadkę możecie zobaczyć w TYM makijażu.
 
 
Plusy
- jest trwała - bardzo intensywna jest ok 4h, następne 2h już mniej, kolejne 2h już prawie niewidoczna, ale dalej jest (miałam ją przez 8h - piłam wtedy 3 gorące herbaty i jadłam obiad)
- można pić, jeść, całować się a pomadka jest na swoim miejscu i do tego nie brudzi
- intensywny kolor, który można stopniować - jeśli wklepię ją palcem to jest delikatna, jeśli maluję prosto z opakowania i parę warstw - bardzo intensywna
- nawilża, nie podkreśla suchych skórek, wygląda jak błyszczyk który "wgryzł" się w usta
- cena

Minusy
- dostępność
- w ofercie są tylko 4 odcienie - 3 róże i 1 ciepła poziomka (kupię jeszcze 2 kolory na bank;)
- brzydkie, nietrwałe opakowania i dziwny zapach

Jak widzicie te minusy to trochę takie "na siłę", ale musiałam o tym napisać.
 

Cena: 35zł
Gdzie kupić: Strona IKOR
Opakowanie: plastikowe, tandetne
Kolory które posiadam: 101


Jeśli jest ona taka fajna, to czemu w sieci o niej cisza? Czemu kobiety nie wykupują jej w szaleńczym tempie?? Odpowiedź jest prosta... Przecież nie jest to pomadka firmy Chanel, Dior czy Mac (do których nic nie mam;).
Nie ma reklamy, nie ma szału. 
Tyle:)
 
Pozdrawiam

czwartek, 25 kwietnia 2013

Eyelinery w żelu - porównanie Maybelline, Inglot, MAP, Pierre Rene



Eyelinery w żelu to produkty które najbardziej lubię do rysowania kresek na powiekach. Są wydajne, łatwe w użyciu, ale wszystkie mają jedną sporą wadę - zasychają w opakowaniu i trzeba zaopatrzyć się w płyn do rozcieńczania eyelinerów Duraline z Inglota (swoją droga to ten produkt ma wyjątkowo dużo zastosowań;) Niektórzy dodają duraline do opakowania, inni wyciągają "porcyjkę" z opakowania i mieszają z duraline na nadgarstku - oba sposoby uważam za dobre:)

Porównałam Wam eyelinery różnych firm, tutaj doskonale sprawdza się stwierdzenie, że to co droższe nie zawsze jest najlepsze:)

Maybelline, Eye Studio, Lasting Drama Gel Liner
Zaczynam jak zwykle od produktu który najbardziej lubię:) Szkoda tylko, że nie ma więcej kolorów... Ale za to w komplecie dostajemy pędzelek, którym może nie narysujemy bardzo cieniutkiej kreski, ale łatwo się nim pracuje

Cena: ok 25zł
Gdzie kupić: Rossmann, Drogeria Natura i wszędzie tam gdzie jest szafa Maybelline
Opakowanie: szklany słoiczek
Pojemność: 3g
Kolor: 01 czarny

Plusy
- bardziej kremowy niż żelowy, dzięki czemu świetnie się rozprowadza
- przez długi czas nie zasycha w opakowaniu, a jak już zaschnie wystarczy kropelka Duraline(z Inglota) i znowu jest świeży na długi czas
- intensywny czarny matowy kolor
- łatwo nim narysować równą kreskę
- nie odbija się na powiece nieruchomej, nie kruszy się, nie blaknie
- nie rozmazuje się, mimo że nie jest tak wodoodporny, jak np. Inglot
- cena
- dostępność
- nie skleja rzęs przy rysowaniu kreski
- dołączony pędzelek jest świetny

Minusy
- bardzo mały wybór kolorów



Inglot, AMC, Eyeliner Gel
Lubię go ze względu na kolory, aczkolwiek wkurza mnie strasznie to, że przy nakładaniu nie da się nie pomalować nim również rzęs - co przy kolorowych eyelinerach jest kłopotliwe.

Cena: ok 36zł
Gdzie kupić: salony i wyspy Inglot
Opakowanie: plastikowe, okrągłe
Pojemność:5,5 g
Kolory które posiadam:
90 – brązowy (na powiece jest prawie czarny)
86 – zielony
75 – ciemny fiolet

Plusy
- duży wybór kolorów
- najbardziej wodoodporny ze wszystkich jakie miałam (przez co ciężko się zmywa mleczkami itp., ale OCM nie ma z tym problemu;)
- intensywne matowe kolory
- nie odbija się na powiece nieruchomej, nie kruszy się, nie blaknie, nie rozmazuje się
- cena
- dostępność

Minusy
- szybko zasycha w opakowaniu, dodanie do niego kropelki Duraline pomaga tylko na 2- 3 dni, pozostaje tylko rozrabianie na ręku przed użyciem
- szybko zasycha na powiece, co utrudnia poprawki w trakcie malowania kreski, a jak już uda się poprawić to tylko jako kolejna warstwa i kreska jest gruba
- skleja i barwi rzęsy przy rysowaniu kreski (przez to że jest bardzo gęsty)
- kolor brązowy wygląda prawie jak czarny


Make-Up Atelier, Waterproof Gel Eyeliner
Ten eyeliner jest przeze mnie najrzadziej używany ze względu na swój kolor - był mi potrzebny niebieski kolor i akurat kupiłam MAPa:)

Cena: ok 50zł
Gdzie kupić: strona Folaroni, allegro
Opakowanie: szklane, okrągłe
Pojemność: 5g
Kolor który posiadam: EBLRW – niebieski, a wręcz chabrowy

Plusy
- ciekawe kolory
- intensywny matowy kolor
- wodoodporny (przez co ciężko się zmywa mleczkami itp., ale OCM nie ma z tym problemu;)
- nie odbija się na powiece nieruchomej, nie kruszy się, nie blaknie, nie rozmazuje się
- nie skleja rzęs przy rysowaniu kreski w takim stopniu jak Inglot

Minusy
- szybko zasycha w opakowaniu, dodanie do niego kropelki Duraline pomaga tylko na 2- 3 dni,
- po dodaniu Duraline ciężko wydobyć kolor który był na początku, robi się wyblakły i mało intensywny - koniecznie trzeba wyciągnąć kawałek z opakowania i wtedy łączyć z duraline
- cena
- dostępność

od lewej: MAP, Pierre Rene, Maybelline

Pierre Rene, Long Lasting Gel Eyeliner
Nie jest to wodoodporny eyeliner  (znaczy jest, ale tylko wg producenta;), ale jest fajny ze względu na to, że nie wymaga tyle wprawy co te wcześniejsze. Jakościowo jest gorszy, ale nie jest z nim tak źle:)

Cena: ok 10-15zł
Gdzie kupić: drogerie Jasmin
Opakowanie: plastikowe z pędzelkiem
Pojemność: 25ml
Kolor który posiadam: brązowy z drobinkami, na opakowaniu nie ma nr

Plusy
- łatwy w użyciu przez to, że nie jest matowy (posiada małe drobinki)
- posiadam kolor brązowy - i widać na oku że to brąz
- cena
- dostępność
- dopóki nie zaschnie jest kremowy
- nie jest wodoodporny ale nie rozmazuje ani nie odbija się na powiece nieruchomej
- fajny pędzelek (którego na zdjęciu nie ma bo gdzieś się zapodział;)

Minusy
- nie zasycha szybko, ale jak już zaschnie to ciężko go "odratować" duraline
- opakowanie - ciężko wygrzebać produkt z środka
- mały wybór kolorów

od lewej: Maybelline, Inglot 86, 90, 75, MAP, Pierre Rene


Miałam kiedyś eyeliner z Essence ale był tak wodnisty, że go wyrzuciłam. Catrice tez miałam, ale ten znowu był jak kamień:) W internecie dużo jest o nich dobrych opinii, ale i bardzo dużo złych - co świadczy o tym, że bardzo różnią się między sobą jakością - więc jeśli chcecie próbować to próbujcie, ale po co?:) Lepiej kupić jeden a porządny:)

Pozdrawiam