Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cienie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 maja 2013

Makijaż na imprezę - Marti

Piątek mimo tego, że świąteczny, dla mnie był dniem pracowitym:) Dwie Panie, dwie duże regulacje brwi i dwa makijaże:)
Dzisiaj pokażę Wam parę zdjęć makijażu na imprezę który wykonałam tego dnia na Martynie. Na zdjęciach zobaczycie też ślicznego Fado, który nie chciał opuścić właścicielki:) 
Szkoda, że zdjęcie "przed" zrobiłam już po regulacji brwi, trochę by to więcej pokazało:)
Zdjęcia robiłam ok godziny 20, więc byłam zdana tylko na lampę błyskową, dlatego zdjęcia wyszły trochę za ciepłe, a makijaż stracił na intensywności. No ale przejdźmy do zdjęć :)



Kosmetyki których użyłam:
Twarz:
- podkład Revlon Colorstay nr 180
- korektor pod oczy Face Nico Baggio LC1 (utrwalony pudrem Ben Nye w kolorze Fair)
- puder Vichy Dermablend (więcej o nim TU)
- Róż i bronzer E.l.f. contouring blush & bronzing powder
- rozświetlacz  Lily Lolo - Star Dust
Oczy:
- baza pod cienie - Maybelline, Color Tattoo w kolorze Permanent Taupe
- cienie z palety BIKOR nr 16 ( więcej o nich TU)
- eyeliner w żelu Maybelline Eye Studio, Lasting Drama Gel Liner (więcej o nim TU)
  - tusz Maybelline, Volum Express One by One Satin Black
 Brwi:
-cień do brwi Inglot nr 560
Usta:
-  Rimmel nr 700 Nude Delight

Jestem bardzo zadowolona z kształtu jaki nadałam brwiom, twarz stała się bardziej subtelna i kobieca. Regulacja zajęła mi dużo czasu, ale Marti zadowolona była z efektu, a to najważniejsze:) Makijaż też się podobał, szkoda tylko że na zdjęciach nie widać tych pięknych kolorów cieni Bikor...

Pozdrawiam

sobota, 23 marca 2013

Cienie BIKOR cd

Przychodzę do Was z nowiutkimi paletkami Bikor które do mnie przyszły ostatnio:) Jeszcze ich nie używałam, zdążyłam zrobić tylko zdjęcia. Kupiłam 2 kolory: 8 i 9. 

Recenzje i resztę paletek znajdziecie TU

NR 8
GRANATOWY MAT
CIEMNO-SZARY MAT (kolor jeansu)
JASNO-NIEBIESKI KAMELEON
NIEBIESKI METALICZNY


NR 9
KREMOWY SATYNOWY (mało widoczny)
CIEMNY BRĄZ MAT
ZŁOTY METALICZNY
JASNY BRĄZ MAT


 Podobają się? :)

Pozdrawiam

poniedziałek, 11 marca 2013

Cienie BIKOR

W zeszłym roku na targach EXPO w Warszawie uśmiechnęły się do mnie cienie firmy Bikor, miałam kupić dwie paletki ale nie mogłam się zdecydować i kupiłam 4:) Dobrze, że odeszłam od stoiska, bo kupiłabym wszystkie:)

Kilka słów od producenta
Magiczne oblicza koloru
Bikor Cienie to osiemnaście wyszukanych i idealnie skomponowanych poczwórnych palet kolorystycznych. Każda z palet oferuje połączenie głębi i światła gwarantując spektakularny efekt makijażu oczu oraz nieskończenie wiele możliwości tworzenia nowych barw.
Gra pigmentów
Bikor Cienie posiadają nieporównywalnie wysoki poziom nasycenia koloru, którego intensyfikacja uzależniona jest od sposobu aplikacji. Podczas stosowania na mokro cień zamienia się w gęsty krem, znacznie zwiększając nasycenie pigmentów, wpływając na jego trwałość. Bogactwo odcieni pozwala zaakcentować oraz subtelnie stopniować odpowiednio dopasowane do siebie kolory.
Trwały efekt
Bikor Cienie odznaczają się jedwabistą konsystencją oraz wysokim stopniem przylegania do skóry powiek, co umożliwia wykonanie perfekcyjnego makijażu oczu. Skład kosmetyku został wzbogacony o komponenty, posiadające właściwości kondycjonujące oraz nawilżające. Bikor Cienie są stabilne podczas ekspozycji na promienie UV, a ich formuła zapewnia świeżość makijażu i intensywność koloru przez długi czas. 

Opakowanie
Niestety, ale opakowanie to jeden z minusów tych cieni, ale od maja mają być nowe. Te są zrobione z kiepskiej jakości plastiku, plusem za to jest fakt, że można je na siebie nakładać i mieć wszystkie razem:) 

Konsystencja i aplikacja
W każdej palecie są 4 kolory, cienie połyskujące są kremowe, konsystencja jest trochę "mokra" a maty są bardziej suche. Pigmentacja jest świetna już na sucho, blenduje i nakłada się je bardzo dobrze, jednak lubią się trochę osypywać, dlatego trzeba je dobrze strzepać z pędzelka. Cienie można nakładać i na sucho i na mokro, przy czym na mokro nie mamy już problemu z osypywaniem:) Na mokro możemy robić też nimi kreski we wszystkich kolorach jakie są dostępne, co jest ich dużym plusem. W każdej paletce mamy cienie perłowe i matowe, przy czym cienie perłowe czasami są za bardzo perłowe, ale można je ze sobą łączyć tak, żeby wyglądały lepiej. 

Kolory
Bikor ma w ofercie paletki w tonacji ciepłej (8 palet) i zimnej (10palet). Posiadam 4 palety:

NR 1
JASNY FIOLET KAMELEON
FIOLET METALICZNY
SREBRZYSTO FIOLETOWY METALICZNY (najmniej udany z tej palety)
CIEMNY FIOLET MAT

 NR 4
ZIELONY METALICZNY
CIEMNO-ZIELONY SATYNOWO-MATOWY
JASNO-ZIELONY KAMELEON
PISTACJOWY METALICZNY

NR 7
CIEPŁY BRĄZ METALICZNY
RÓŻOWO - ŚWINKOWY MATOWY
JASNY BEŻ METALICZNY (trochę za bardzo świecący)
CIEMNIEJSZY BEŻ METALICZNY (trochę za bardzo świecący)

NR 16
CIEMNO-ZIELONY METALICZNY
AQUAMARYNA METALICZNA
JASNO-RÓŻOWY KAMELEON
TURKUSOWY METALICZNY


Cena
Palety możemy kupić  TU a cena to 65zł za paletę czyli 16zł/cień

Plusy
- świetna pigmentacja
- możliwość stosowania na sucho i mokro
- duża pojemność
- bardzo wydajne
- możliwość nakładania na siebie palet
- piękne kolory - w niektórych paletach kameleony

- na bazie trzymają się cały dzień
- pięknie się ze sobą łączą i blendują
- zdjęcia cieni na stronie producenta w 100% odpowiadają rzeczywistości

Minusy
- kiepskiej jakości opakowanie
- trochę się osypują - trzeba dobrze przypudrować twarz by móc to co się osypie z twarzy "zmieść"
- niektóre kolory są za bardzo świecące

Ocena ogólna
4/5

Palety bardzo przypadły mi do gustu, zamówiłam 2 kolejne (znajdziecie je TU) Cienie maja trochę inną konsystencję od np bardzo dobrze znanych inglotów, trzeba się do nich przyzwyczaić i nauczyć nakładać, ale jak już to opanujemy to efekt będzie piorunujący:)

Pozdrawiam

czwartek, 7 marca 2013

NAKED2 Urban Decay - warto kupić?

Przychodzę dzisiaj do Was z recenzją paletki Urban Decay NAKED2. W blogosferze jest już bardzo dobrze znana, ma świetne opinie i dlatego postanowiłam ją kupić w ostatni dzień 2012 roku, gdy była na promocji. Czy żałuję? Zapraszam do lektury:)

Opakowanie i kolory
Paletka jest porządnie wykonana, w środku mamy lusterko. Dołączony został pędzelek który według mnie jest bardziej do korektorów niż do nakładania cieni czy blendowania. 
Wśród 12 odcieni znajdziemy tylko 3 maty, reszta to bardzo brokatowe, podobne do siebie brązy i szarości. 

Konsystencja i aplikacja
Cienie mają lekko mokrą konsystencję, ładnie się rozprowadzają na powiece i świetnie łączą... No właśnie - aż za dobrze, bo po połączeniu ich ze sobą nie jestem w stanie rozróżnić który gdzie nałożyłam. To ich duży minus. Kolejnym jest fakt, że bardzo ale to BARDZO się osypują, a domyślacie się co to znaczy osypujący się na twarz brokat:)
 W sumie z całej palety spodobały mi się 3 odcienie: 
- tease - piękny matowy czekoladowy brąz
- half baked - piękne złoto
- bootycall - jasno-różowy, świetny do rozświetlania
Reszta to brokaty nie cienie, podobne do siebie. Nawet jak nałożymy różne kolory z palety to efekt jest ten sam.

Trwałość
Na bazie trzymają się cały dzień.

Cena i dostępność
Swoją paletkę kupiłam w Sephorze w złotych tarasach na promocji -30%, a w stałej ofercie kosztuje ok 190zł. Podobno Urban Decay ma na stałe wejść do Polski, ale zobaczymy czy tak będzie.

Plusy:
- ładne i porządne opakowanie
- dobra pigmentacja
- łatwa aplikacja
- łatwo się blendują
- na bazie trzymają się cały dzień

Minusy:
- cienie się osypują (te zawierające brokat)
-  wysoka cena w stosunku do jakości
- 7 z 12 cieni dają podobny efekt na powiece
- załączony pędzelek nie nadaje się ani do nakładania cieni, ani do blendowania
- za mało matowych cieni, za dużo brokatowych

Podsumowując
Dla osób które uczą się makijażu lub na co dzień wcale się nie malują paleta będzie ok, ale to tylko dlatego, że nie mają porównania (np do artystycznych cieni Make-up Atelier Paris). Dla osób które mają dużo innych cieni będzie kiepska, a już na pewno nie polecałabym wizażystkom:)

Paleta bardzo przereklamowana, już rozumiem czemu jej nigdy nie widziałam w kufrze u innych wizażystek:) Niestety ale jej największym plusem jest fakt, że to paleta UD, jeśli byłaby to paleta mniej znanej marki, to ilość brokatu odrzuciłaby każdego:)

Ocena ogólna
3/5

Zamiast NAKED2 polecam kupić w naszym polskim Inglocie za te pieniądze dużą pustą paletę (30-40zł) i 15 okrągłych wkładów (10zł/szt). Wyjdzie Wam też ok190zł, a jakość inglotowskich cieni jest świetna.


Swoją paletkę Naked2 wczoraj wystawiłam na allegro, po 3 godzinach już ktoś kupił - to świadczy o tym, jak jest dobrze rozreklamowana w sieci:)

Pozdrawiam